Najlepsze wyniki

Najlepsze wyniki

czwartek, 15 września 2011

Niegramotne XTB

Dzisiaj naprawdę nie zdzierżyłem. Wraca człowiek późno w nocy do domu "naenczantowany" pewną dawką eliksirów rozweselających i w ramach zmagań z rzeczywistością, postanawia sprawdzić pocztę. I cóż oczęta jego napotykają? Napotykają na marketingowo-gramatyczną rozkosz prosto ze stajni XTB. Pierwsze starcie ze wzmiankowaną rozkoszą przegrałem walkowerem, uznawszy iż stan rozweselenia nie pozwala na poprawną absorpcję wysoce gramatycznych treści, jakimi uraczył mnie mój ulubiony dom maklerski. Po nocnym odpoczynku i zasłużonej "deenczantacji" organizmu postanowiłem po raz kolejny stanąć w szranki z "najMiodkowniejszą" polszczyzną. Żeby podzielić się rozkoszami, jakich dostarcza marketingowy potworek iksów, rozbiorę całość na czynniki pierwsze. Zacznijmy od nagłówka tejże sympatycznej wiadomości.


Nie, no generalnie nie jest źle i czepiam się tylko dla rozgrzewki. Odsłania, to nie to samo co obnaża, choć pewne niepokojące podobieństwa da się znaleźć. Szczęśliwie przesłanie jest nie takie, że obnaża się, ale że odsłania swoje sekrety. Mając na uwadze zdrowie psychiczne uczestników, mam nadzieję, że nie będą to sekrety erotyczne. Chociaż kto wie? Może dr Elder postanowi wykonać coming out? W budowaniu napięcia na pewno by to pomogło. No ale dobra, przejdźmy do konkretów bo na razie tak sobie tylko z XTB dworuję. Jedźmy dalej:


"Cykl konferencji ma swoją logiczną całość...dlatego wybór musiał paść na Dr Eldera – Legendy tradingu"- ja w to nie wątpię, nie wątpię również, że Dr (koniecznie tytuł z dużej) Elder padłby z wrażenia na tak odważne wysiudanie biernika. No chyba, że chodziło o dwuczłonowe nazwisko: Eldera-Legendy, wtedy to mogłoby mieć pewien sens. Drugim wytłumaczeniem może być fakt, że Dr (tytuł koniecznie z dużej) Elder, jest jak trójca święta, w wielu osobach - np Dr (tytuł koniecznie z dużej) Elder i Dr (tytuł koniecznie z dużej) Legenda.

"(...)jednego z nielicznych guru zapraszanych na liczne konferencje na całym świecie." Bardzo mi się to zdanie podoba. Będę je namiętnie wykorzystywał. Wracając do Dr (tytuł koniecznie z dużej) Eldera - być może taki jest los nielicznych guru zapraszanych na liczne konferencje, że w ich obecności żaden biernik nie ma szans. Przejdźmy jednak do kolejnego z nielicznych błędów, nad którymi wyleję liczne złośliwości:


Hmm, ja z kolei nie muszę znać trzech, wystarczy jeden, powodów dla których ktoś stawia przecinek przed i po słowie "dla"? Znaczy się, że od dzisiaj mam pisać np: "Mam ,dla, ciebie propozycję"? A może tam miał być angielski cudzysłów? Tylko się komuś pomyliło z przecinkiem? Chyba, że przy nielicznych słowach stawia się liczne przecinki. No nic, czas na nieliczne powody, które przyciągną liczną grupę ludzi:


Na szczególną uwagę zasługuje powód drugi: "Będziesz się uczył od legendy, tradingu, który rzadko prowadzi szkolenia w tej części świata". Tja, od legendy, który.... Do dzisiaj żyłem w naiwnym przeświadczeniu, że w języku polskim legenda jest rodzaju żeńskiego. Ot, prostaczek ze mnie. Aż wstyd nie wiedzieć, że u nas, jak w Niemczech, obowiązuje das Madchen (to dziewczynka). Coraz bardziej umacniam się w podejrzeniu, że na tej konferencji dojdzie do jakiegoś coming outu. Od dzisiaj także przy słowie "trading" stawiamy dwa przecinki (dwucinek?).

Na tym tle nieco bladawo wypada powód 3 ze swoim spotkaniem eEuropejskim. Od teraz przecież przymiotniki utworzone od nazw kontynentów piszemy z dużej. A szczytem czepialstwa jest to, że Dr (tytuł koniecznie z dużej) Elder jest Amerykaninem i trochę ni z gruszki ni z pietruszki zostało to połączone ze spotkaniem europejskim. Uwaga na dwucinek przy jakości, chociaż jeżeli chodzi o "jakość" treści w tej reklamie, to cudzysłów (nawet angielski) byłby jak znalazł. I ostatnia część:


"Dla tych, którzy wiedzą, że własny rozwój = większe zyski, a w dodatku, gdy uczysz się wprost o źródła i twórcy metod nigdzie indziej nieprezentowanych". O kurna, tym razem ktoś chciał wykończyć dopełniacz wołaczem. O xtb, źródło wiedzy wszelakiej, nauczycielu, rozweselaczu!

Tak na dobrą sprawę, to chciałem nadmienić, że nie jestem polonistą (ani nawet humanistą). Zdaję sobie również sprawę, że błędy się zdarzają i że sam je popełniam (szczególnie nadużywam przecinków idąc raczej w ilość niż jakość), no ale wydaje się, że przekaz marketingowy powinien podlegać specjalnej trosce. Poza tym, moim zdaniem, szacunek dla klienta wymaga aby stosować się do reguł języka. Czepiam się, wiem.

9 komentarzy:

  1. Świetny tekst. Dobrze wiedzieć, że inwestorzy mają poczucie humoru (;

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli chodzi o przecinek przed i po "dla", autor tego materiału promocyjnego chyba nie wiedział, w którym miejscu go postawić, więc profilaktycznie postawił w obu miejscach. Ot, tak jak autor bloga, stwierdził, że lepiej za dużo niż za mało :).
    To taki żarcik z mojej strony, ale fakt jest taki, że trafiłeś w sedno i pięknie wychwyciłeś te kwiatki. Doskonały post!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za uznanie, ale nie mogę sobie przypisać wszystkich zasług. Większą część roboty odwaliło za mnie XTB :)

    @Anonimowy, na to nie wpadłem :D

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie lista blogów wartych obserwowania ciągle krótka, ale właśnie urosła o Twój.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No to się uśmiałem :) Poczucie humoru w każdej dziedzinie życia jest ważne ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Autorem tego tekstu reklamowego nie jest xtb. Są to materiały przygotowane przez Łukasza Milewskiego. Ten pan już wielokrotnie pokazał, że można sprzedać wszystko w złotym papierku.
    Z kim bym się nie spotkał jest zawiedziony po jego szkoleniu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem, czy xtb było autorem tego cudu. Na zrzutach, które zamieściłem na blogu widać jednak wyraźnie, że umieścili swoje logo w materiałach, które komentuję. Skoro mieli czas na to, tym bardziej powinni zadbać o to, żeby przejrzeć treść reklamy i poprawić błędy.

    OdpowiedzUsuń