Najlepsze wyniki

Najlepsze wyniki

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Świąteczna magia w XTB

Święta to ponoć magiczny czas - czas w którym nawet zwierzęta przemawiają ludzkim głosem, dlaczego więc w XTB miałoby być inaczej? Jeżeli ktoś nie pamięta poprzedniego posta z XTB w roli głównej, to przypomnę: uzyskałem opiekuna - takiego Pana Przedszkolanka, który ma za zadanie opiekować się głupim mną. Zapobiegać rozmaitym trudnościom w moim życiu, podcierać moją foreksową pupcię - jednym słowem - usuwać wszelkie kamyczki na drodze do mojego forexowego szczęścia. Oczywiście w DM XTB (to akurat wiele słów, no ale takie życie - ktoś wam coś obiecuje, a później bezczelnie robi w balona).

Niestety mimo pięknych obietnic opiekun mój coś mnie olewał, więc korzystając z magicznego czasu świąt, czasu gdy nawet mój pies woła "dawaj żreć" ludzkim głosem, postanowiłem nieśmiało zwrócić opiekuna mego uwagę cenną bardzo. Co też niniejszym uczyniłem (będzie obrazkowo, jak w bajce):

Delikatnie oburzam się na dwumiesięczne oczekiwanie na odpowiedź i złośliwie sugeruję, że jestem filatelistą (a na dodatek kłamię). Szczytem złośliwości jest to, że chcę sobie zawrzeć (oczywiście złośliwą) transakcję. Sugeruję również rozszerzenie oferty XTB o kanciapkę. W końcu opisuję problem z sidomą (platforma do handlu akcjami na GPW):


Niestety mój opiekun nie odnalazł mojego maila i dlatego porusza zagadnienia w nim zawarte (magia świąt), dodatkowo dowiaduję się, że XTB nic nie może (jak ż(rz)yć Panie Premierze?), a już zupełnie nie ma wpływu na czasy kwotowań, chociaż ciekawostka z dziedziny fizyki - neutrina już nie są najszybsze. Najszybsze są kwotowania w HQ XTB:


I trzeci mail w którym się cieszę i wiele rzeczy napawa mnie szczęściem. A na dodatek informuję, że sidoma ciągle leży i kwiczy. I, oczywiście złośliwie, pozdrawiam (a tak na marginesie to wydaje mi się, że w tym przypadku oczywiście mogłoby zostać otoczone dwucinkiem):


Definiujemy "niezwłocznie" (mam wrażenie, że w mailu poniżej po niezwłocznie nie miało być "nie"), mój opiekun dziwi się i dziwi oraz wspólnie szukamy plusów oferty DM XTB. Niestety mój opiekun nie chce być moim hero i nie zamierza osobiście wybawiać mnie z opresji i każe mi dzwonić na infolinię. Tak jakby w pierwszym mailu napisałem, że dzwoniłem ale co mi szkodzi dzwonić ponownie? A nóż jakaś fajna dziewczyna tam siedzi i będę mógł ją wyrwać - to by dopiero był szpan na mieście, gdybym wyhaczył jakąś sympatyczną squaw z XTB:


Złośliwie (oczywiście) narzekam, że niezwłocznie nie kojarzy mi się z dwoma miesiącami, poza tym znajduję same zalety w ofercie XTB i nie chcę odchodzić do konkurencji :)


Mój opiekun nie rozumieć języka polska. Bo to trudna języka. Poza tym w XTB uczyć polska nowomowa, więc się nie dziwię. Ewentualnie biedny senior dealer ma sklerozę (podobno nadmiar dilowania szkodzi). Ponownie pada pytanie o to co napisałem w pierwszym mailu:


Kolejnego maila nie załączam, bo zawiera tylko screena z sidomy i część pierwszego maila. Dalej otrzymuję genialną odpowiedź, na jaką może wpaść tylko pracownik XTB. Bo przecież skoro nie działa mi podgląd ofert K/S dla wybranych przeze mnie papierów (a działa dla predefiniowanych - np Wig20), to na pewno mam źle skonfigurowanego firewalla. Bo to oczywiste, że jak np gadacie przez skypa ale nie ładuje wam się strona XTB, to wg pracownika XTB nie macie połączenia z netem.


Także drodzy czytelnicy. Jeżeli od początku listopada do dzisiaj (a szczerze mówiąc ponieważ ten post zostanie nadany przez biologiczny automat do wrzucania postów na blogi - czytaj mojego kolegę, więc nie wiem kiedy wypada dzisiaj) nie widzieliście żadnych nowych wpisów na blogu to tylko dlatego, że macie zablokowany port 4902 (ewentualnie nie macie neta i się wam te posty nie załadowały). Aby go odblokować musicie zadzwonić na infolinię XTB i poprosić o pomoc specjalistę od sodomy ... ekhm sidomy.

A tak poza tym, jeżeli mój automat biologiczny nie zawiedzie, to pojawi się jeszcze w najbliższym czasie (czyt. do końca roku) jeden pościk z podsumowaniem roku - tym razem będzie okazja ponabijać się z mojej głupoty.