![]() |
Stan na 21 06 2014 |
Tym razem nie zdzierżyłem dalszego czekania na to, co wymyśli zarząd 4FM i pod koniec maja przy cenie 12 PLN definitywnie rozstałem się ze spółką. Ostatni kwartał rynek spędził w radosnej konsolidacji, co też widać w stanie portfela - ciągną go w zasadzie dywidendy i obligacje. Z tych ostatnich zresztą zaraz pozbędę się RCPGE10215, który do 21 czerwca b.r. zrealizował już większość swojego potencjału (max cena za papier nie powinna być wyższa niż 1150 PLN). Gdybym przytrzymał ten papier do wygaśnięcia mógłbym liczyć na dodatkowe 29 PLN na każdą posiadaną sztukę. Ponieważ stopa zwrotu na poziomie poniżej 3% w skali 8 miesięcy jest porównywalna z lokatami, zatem nie widzę powodu aby te certyfikaty dalej trzymać. Przy pogłębiającej się korekcie na polskim rynku rozważę powrót do PKO BP, aczkolwiek tegoroczna dywidenda jest sporym rozczarowaniem poza tym mam już pewną ekspozycję na ten papier poprzez certyfikat RCPKO11214. Ze spółek dywidendowych w zasadzie nie widzę ciekawych ofert - obecnie jedyne czemu się przyglądam, to Kęty. I to jest duży problem jeżeli chodzi o polski rynek. Z założenia konto IKE miało być przeważone spółkami dywidendowymi - niestety na chwilę obecną ponad 40% portfela (wagowo) stanowią akcje spółek nie płacących dywidendy. Oczywiście przyznaję się bez bicia, że traktuję nasz rynek bardzo po macoszemu i nie poświęcam mu zbyt dużo czasu, więc gdyby ktoś miał ciekawą sugestię na radosnego płatnika, to mogę nawet rozważyć analizę takiego papieru na blogu :)