Najlepsze wyniki

Najlepsze wyniki

czwartek, 19 listopada 2009

AT - kwantyfikator emocji

Znana pewnie wszystkim struktura pierwszy raz opisana przez Elliotta...



...i jej przełożenie na polski rynek akcji.


Gdzie w tym są emocje?

Fala pierwsza - najczęściej najkrótsza z następującą procentowo największą korektą - interpretujemy jako nadzieję na odwrócenie trendu, pierwsi odważni zaczynają walczyć z trendem, próbując złapać najniższy dołek. Potencjalnie najbardziej dochodowe miejsce do zajęcia pozycji wbrew trendowi, pamiętać jednak należy, że w takich miejscach większość inwestorów traci pieniądze.


Fala druga - gasnące nadzieje - procentowo najdłuższa korekta (tzn. że znosi najwięcej swojej poprzedniczki). Warunek konieczny powstania fali drugiej - nie znosi więcej niż 100% fali pierwszej - często tworzy formację podwójnego dna/szczytu. Mówi się, że rynek często daje drugą szansę, najczęściej jest to prawda przy tworzeniu fali drugiej, gdyż inwestorzy tracą nadzieję, że faktycznie trend się odwrócił, coraz więcej osób rozważa zajęcie pozycji zgodnie z trendem.


Fala trzecia - obrazuje pewność. Inwestorzy zdają sobie sprawę, że poprzedni trend uległ zakończeniu. Jednocześnie nowy trend jest w swojej początkowej fazie, często najbardziej dynamicznej, co przekłada się na fakt, że fala trzecia nie jest najkrótszą falą, a najczęściej jest to fala najdłuższa w całym cyklu. Pozycje powinny być zajmowane po wybiciu dołka/szczytu fali pierwszej. Jest to logiczne z punktu widzenia trendu jako zbioru coraz wyższych dołków / coraz niższych szczytów. Jeżeli fala druga nie ustanawia nowego dołka/szczytu, a fala trzecia wybija dołek/szczyt fali pierwszej, to z dużym prawdopodobieństwem mamy do czynienia z początkiem nowego trendu. Fala trzecia powinna charakteryzować się wyraźną pięciofalową strukturą.


Fala czwarta - gasnące nadzieje - inwestorzy zaczynają realizować zyski (często są to pokaźne kwoty, ze względu na to, że trójka najczęściej jest najdłuższa). Standardowo fala czwarta nie powinna nachodzić na falę pierwszą, chociaż przy bardzo mocnych trendach zdarza się, że czwórka obejmuje swoim zakresem jedynkę (szczególnie w sytuacji, kiedy fala druga znosi blisko 100% fali pierwszej)



Fala piąta - jak poznać falę piątą? Wbrew pozorom to najłatwiejsza do identyfikacji fala. Jeżeli rozmawiasz z koleżanką, która mówi ci, że w bravo girls piszą, że należy inwestować na giełdzie, to wiesz, że jesteśmy w fali piątej. W tej fali najczęściej maleją obroty, ponieważ doświadczeni inwestorzy uciekają z rynku, a ci którzy kupują akcje grają w "kartofla" odbezpieczonym granatem. Jest to też moment, kiedy fundusze inwestycyjne notują największy napływ kapitału (pieniądze wpłacają przeciętni kowalscy, którzy są skuszeni historyczną stopą zwrotu). Najlepszym miejscem na "ewakuację" jest przebicie szczytu fali trzeciej. Celowo piszę szczytu, ponieważ fundusze grające na spadki nie są instrumentem po który sięgają przeciętni ludzie. Psychologiczna interpretacja piątki to chciwość.

Jeszcze jedna ważna kwestia - dlaczego w zasadzie wszystkie formacje "starej" AT oparte są na korektach? Otóż korekty przebiegają znacznie "szybciej" niż impulsy (szczególnie na rynkach akcji) i chociaż znoszą mniej niż 100% wzrostów, to z punktu widzenia inwestora są znacznie lepszą możliwością na pomnażanie pieniędzy.



Okres X (wzrosty) trwa ok 5 lat, natomiast Y (spadki, w tym hossa od lutego do listopada 2008) trwa ok 2 lat. Nawet gdyby przyjąć, że pesymiści mają rację i nanieśli oznaczenia na wykres tak, jak ja (a więc jesteśmy w końcu fali B lub początku fali C korekty), to fala C niekoniecznie musi pokazać nowe dno i raczej powinna być krótsza niż fala A. Zakładając nawet, że dno z lutego b.r. nie zostanie przetestowane, to 20 miesięcy spadków zniosło ok 70% 60-cio miesięcznych wzrostów. A więc aby osiągnąć w pozycjach krótkich 70% tego, co osiągnęli posiadacze pozycji długich, potrzebowaliśmy trzykrotnie krótszego czasu. Jeszcze inaczej, gdyby zachować impet bessy przez następnych 40 miesięcy, posiadacze krótkich pozycji osiągnęliby 210% tego, co posiadacze długich pozycji w hossie. Czerwona, pionowa kreska na wykresie oznacza potencjalny koniec bessy.

Jeszcze klika słów o wadach i zaletach fal Elliotta. Cykl Elliotta jest genialnym narzędziem sprawdzającym się w każdym horyzoncie czasowym ... ale już PO fakcie. Zawsze da się znaleźć wzrostowe piątki i spadkowe trójki, ale nie w trakcie ich trwania. Niektóre narzędzia pozwalają określić, czy jesteśmy w fali 3 lub 5, niestety żadne ze znanych mi narzędzi nie pozwala dokładnie określić, czy fala pierwsza jest faktycznie falą pierwszą jeszcze w trakcie jej formowania. Wiem, że fala pierwsza JEST falą pierwszą wtedy, gdy fala druga nie przebije dna/szczytu fali pierwszej, a fala trzecia wybije szczyt/dołek fali drugiej. Ten moment jest jednocześnie podstawą większości zagrań AT. Z powodu tych defektów teorię fal Elliotta (TFE) stosuję TYLKO w połączeniu z innymi narzędziami AT, o których napiszę wkrótce. Jednocześnie uważam, że TFE jest świetnym sposobem na potwierdzenie prognoz wykonanych z pomocą innych narzędzi.

2 komentarze:

  1. Fajny i przydatny tekst. Przy okazji jasno i prosto przedstawiony. Prosimy o więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki Pedro - będzie więcej w ramach pewnej spójnej całości zamierzam zapisać na blogu swoją pełną metodologię.

    OdpowiedzUsuń